Twórczość Janiny Snopek Stefaniak

KSIĄDZ NA MEJ DRODZE

KSIĄDZ NA MEJ DRODZE
Stoi spokojny, nie wadzi nikomu,
Idzie cichutko z kościoła do domu,
Siedzi w autobusie jakby zamyślony,
O czym myśli, nie wiem, w czym jest pogrążony,

Nie wiem, co go trapi, lecz co mi do tego?
A nie, bo wiedziałam łzy na rzęsach jego.
Kto uraził jego, kto mu źle powiedział,
Czy kto mu czym dogryzł, co tuż obok siedział?

Powiedz mi kapłanie, czy ci pomóc trzeba?
Czy ci na kolędzie dano kromkę chleba?
Dano ci herbaty byś zgasił pragnienie?
Czy może ich gryzło nieczyste sumienie?

Czy nie zrozumieli, że stojąc na progu
Odwiedzasz ich służąc w taki sposób Bogu?
Że gdy próg przekroczysz, wchodzisz w Imię Jego,
I błogosławieństwo przyniosłeś do niego?

Może wymawiali niewielką ofiarę,
Dając do koperty marnych groszy parę,
Czy może ich raził sutanny krój czarny,
Ktoś chciał coś powiedzieć, lecz w sposób niezdarny.

Lecz ja ci nie powiem nic złego, kapłanie,
Bądź nadal wytrwały w swym kapłańskim stanie,
Widząc koloratkę uśmiecham się szczerze,
Boś na ordynansach, a ja w Boga wierzę.

Styczeń 2020