Twórczość Janiny Snopek Stefaniak

PAJĄCZEK

 PAJĄCZEK
Z maleńkim pajączkiem
Prawie tak jak z dużym,
Wszystko ładnie, pięknie,
Dopóki nie wkurzy.

Gadają -malutki,
A słodki jak pączek,
A przy tym okrągły
Jak dziecięcy bączek.

Bo tak pięknie plecie
Sieć i jak równiutko,
Ani nie za długo,
Ani nie za krótko.

Co do milimetra,
Nic się nie rozleci...
-Tak jest u pająków,
Wszystkie plotą sieci.

-A jakie to zmyślne!
Skąd mu to że plecie...
-Jakby jeden pająk
Istniał na tym świecie!

A jak już wyplecie
Nam siatkę na ścianie,
Od razu mówimy,
Ruszaj stąd, kochanie!

Już nikt go nie chwali,
Nikt się nie rozczula,
Nikt go już nie broni
Ani nie przytula.

Nawet maleńkiego
Wszyscy dosyć mają,
Wtedy gdy ich kąty,
Siecią zasnuwają.

Plotą, by się ściany,
Domu nie rozeschły,
A uplótłszy, cichutko
Do kacików weszły,

I tam przyczajone,
Czekają na muchy,
Zatem to zbrodniarze
Czy też cwane zuchy?

Wielka sieć jest mamy,
Małe plotą dziatki
I wspólnie zaplotły
Pół sufitu chatki.

A ten, kto w niej mieszka,
Trzęsie się ze złości,
Bo ma prędko dosyć
Tych przemiłych gości.

I się nie rozczula,
Tylko miotłę bierze,
Wszystkie pajęczyny
Omiata klnąc szczerze.

Szczególnie gdy kurz się,
Z czasem w siatki wciśnie,
Wtedy pajęczyna
Jak szmata obwiśnie.

I nikt nie żałuje,
Żadnego pajączka,
Nawet gdy je zmogła
Poobiednia śpiączka.

Nagle się i mały
Podobać przestaje,
Szczególnie gdy własne,
Wprowadza zwyczaje.

Nikt od niego szczęścia
Do domu nie prosi,
U nas ma być czysto,
Więc niech sie wynosi.

  Styczeń 2020