Twórczość Janiny Snopek Stefaniak

ZAMUROWAŁO MÓZGI

ZAMUROWANE MÓZGI
Idzie przez jezdnIę matka,
Dzieciaki przeprowadza,
I z prawa korzystając
Solidnie już przesadza.

Ktoś wyszedł z tym pomysłem,
Sejm poszedł jak po bandzie,
Dając początek głupiej
Ogólnopolskiej grandzie.

Pieszy przejść musi pierwszy,
Przez jezdnię, bo ma prawo,
A Naród na to: Wreszcie,
Sejmowi za to brawo!

Przechodzień na drugiego
Patrzy i naśladuje,
Bo się rozkazodawcą
W ruchu ulicznym czuje.

I lezie pod samochód
Jadący rozpędzony,
Nieważne, czy to z lewej
Czy także z prawej strony.

Nawet się nie rozejrzy,
Czy może coś się zbliża,
Człapie się babcia z dziadkiem,
Dzieci i młodzież hyża.

Wpatrzeni są w komórki
Lub w płytki chodnikowe,
Idąc bez rozglądania
Choć oczy mają zdrowe.

Bo niewidomy słucha,
Spokojnie i rozważa,
Łatwo go nie najadą,
Bo właśnie on uważa.

A szła niedawno matka,
Nie patrząc, że coś jedzie,
Przed matką szły córeczki,
Pół kroku i krok w przedzie.

Właśnie samochód jechał
Tamtędy rozpędzony,
A pieszy nie ma żadnej,
Najmniejszej tu ochrony.

Słońce świeciło w oczy,
Nad horyzontem było,
Zatem kierującego
Skutecznie oślepiło.

Osłony nie pomogły,
Już słońca nie objęły,
Stąd się matka i córki
Pod samochodem wzięły.

Córeczka już nie wstała,
Ją "czarna" stamtąd wzięła,
Reszta przeżyła jakoś
I matka nie zginęła.

Pół  Polski na kierowcę,
Że taka i owaka,
Tak toczy się już miesiąc
Niesamowita draka.

A gdy mądra matka
Dobrze sie rozejrzała,
Wypadku by nie było,
Rodzina ocalała.

Nieważne, że zielone,
Pieszemu się świeciło,
Gdyby rozsądek działał,
Dobrze by się skończyło.

Lecz jeśli na wakacje,
Przydługie mózg wędruje,
I pieszych i kierowców
Zbyt drogo to kosztuje.

Kierowcy też są różni,
Niech pieszy im nie wierzy,
Bo dziś śmierć niepotrzebnie
Łan oraz pokos szerzy.

Kto wreszcie walczyć zacznie,
Z nadużywaniem prawa,
Bo jednym jest tragedia,
A innym zaś zabawa.

Aż się coś kiedyś stanie,
A wtedy gwałtu rety,
Kto winien? Oj, nie pieszy,
Kierowca. No, niestety!

A że szedł pieszy prosto
Pod koła, mówmy zatem,
Że było jakby nagi,
Biegł zdobyć sam armatę.

Zamurowało mózgi,
I wszyscy rację mają,
Lecz obowiązku pieszych,
Od dawna już nie znają.

Potem na blogach piszą,
Że prawo jazdy mają,
Lecz czemu idąc pieszo
Przed autem przebiegają?

Wszystkim źle przechodzącym,
Nagle racjami kadzą,
Że piesi iść źle może,
Gdy nie oni prowadzą.

   GRUDZIEŃ 2019