Twórczość Janiny Snopek Stefaniak

PRZEZ GŁUPIE- Aaa PSIK!

 PRZEZ GŁUPIE- Aaa PSIK!

Psiknęła na lekcji, bo jej się zachciało,
Może ją coś w nosie nagle zaswędziało.
A było to w szkole średniej, więc nie żarty,
To masa nauki, nie karciane party.

A nauczycielka gdy "psik" usłyszała,
Z przerażenia omal zaraz nie zemdlała.
Covid! Kontakt! Raju!!! Uciekać czym prędzej,
Wyprowadzić pannę, bo zaraza będzie!

Złapała Małgosię choć ta iść nie chciała,
Bo nawet kataru biedula nie miała.
Psiknęła w maseczkę i w złożone ręce,
Jesteś zarażona! Wynoś się czym prędzej!

Pani ją przemocą z klasy wytargała,
Chociaż zdrowa  panna jej się opierała.
Nie było gadania. Izolatka, koniec.
Choć Małgosia z płaczem niemal składa dłonie.

Do domu! Do matki! I na kwarantannę,
Tak skazano zdrową pełnosprawną pannę.
Za jedno psiknięcie, za chwilę słabości,
Przez czyjąś głupotę i bark wiadomości.

Wśród objawów cocid "psik" nie ma na spisie,
To nauczycielki głupie widzimisię.
Brak wiedzy, strach wielki, przejawy paniki,
Takie propagandy bywają wyniki.  

Bierze w łeb rozsądek wśród uczonych ludzi,
Nawet "psik" niewinne przerażenie budzi.
Tak działa niestety psychologia tłumu,
Zabija przejawy zwykłego rozumu.

Zdrowe dziewczę tyły w nauce ma teraz,
Lecz jak się psychicznie po wszystkim pozbiera?
Powróci do szkoły, czy zbita się czuje,
I po kwarantannie ze szkół zrezygnuje?

Przez nauczycielki braki wiadomości,
Lub przez osobiste na dziewczynę złości.
Widzi ją niechętnie i wykorzystała,
Pierwszą sytuację, co się nadarzała,

Biedna ta dziewczyna, bardzo jej współczuję,
Pewnie się wyklęta z grona swego czuje.
Jeśli wróci, wszyscy  będą ją omijać,
Bo nikt z zarażoną nie będzie chciał sprzyjać.

Będzie stać na przerwie sama opuszczona,
Może czuć się bedzie wzrokiem osaczona,
"A ta co tu robi, wszystkich nas zarazi,
Już my ją zrobimy, nich się co wydarzy!"

Uczniowie się trzęsą, a strach i panika,
Tak często z głupoty jak widać wynika.
Dezynfekcja szkoły, Sanepid się zdarza,
Bo w szkole wynikła ogromna zaraza.

Panika na powiat, w domu źle się mają,
Bo jak kupić chleba, sposobu szukają,
Wyjść na kwarantannie nie wolno z mieszkania,
Choć zamknięto zdrowych, nie ma rozwiązania.

Och, gdyby głupota jakie skrzydła miała,
Pewnie pedagożka jak ptak by fruwała.
I taka by dla niej kwarantanna była,
Że by ją społeczność ucniowska wydrwiła.

Październik 2020